Opis
Hrabia Alderney, uczestnik pierwszej krucjaty, na starość spisuje dzieje swej pełnej przygód, trzyletniej podróży z Aragonii do Palestyny w końcu XI wieku. Otrzymujemy „Imię róży” i „Pamiętnik znaleziony w Saragossie” w jednym – wielki fresk powieściowy, przekrój przez dzieje, idee, warstwy społeczne, geografię Śródziemnomorza i języki oraz geniusz i szaleństwo człowi...
więcej
Opis
Hrabia Alderney, uczestnik pierwszej krucjaty, na starość spisuje dzieje swej pełnej przygód, trzyletniej podróży z Aragonii do Palestyny w końcu XI wieku. Otrzymujemy „Imię róży” i „Pamiętnik znaleziony w Saragossie” w jednym – wielki fresk powieściowy, przekrój przez dzieje, idee, warstwy społeczne, geografię Śródziemnomorza i języki oraz geniusz i szaleństwo człowieka. Są tu ogromne sceny batalistyczne i cicha intymność, widzimy wielmożów i żebraków, pobożnych pustelników i zbójów (nierzadko w tej samej osobie).
Leszek Biały nie podaje konkretnych dat, ale na podstawie historii wypraw krzyżowych można domniemywać, że chodzi tu o lata 1096 – 1099. Rzecz zaczyna się bitwą pod Hueską, w czasie której stolica prowincji o tej samej nazwie zostaje odbita z rąk Saracenów. Źródło Mamerkusa jest dziełem erudycyjnym, niemniej nie nużącym, bo wymiar intelektualny jest cały czas równoważony przez barwne odmiany losu, którym podlegają bohaterowie, przez istny potok wydarzeń, ujętych realistycznie i magicznie, historycznie i mitologicznie, linearnie i szkatułkowo.
Cuda przeplatają się z namacalną rzeczywistością, nad dziwnymi krajobrazami polatują piękne (i nagie) czarownice. Dowiadujemy się o asasynach Starca z Gór, pierwszych terrorystach islamskich. Czytamy o ikonoklastach, mordujących zarówno czcicieli świętych obrazów, jak ich natchnionych twórców. Oglądamy „sądy boże”, skutki moru, technikę pisania kronik (w których fakty ubarwia się tak, jak we współczesnej popkulturze).
zwiń